Warszawska komunikacja miejska – od II wojny światowej do czasów współczesnych

W styczniu ’45 roku Warszawa stała się „Martwym miastem” – nie trwało to jednak długo – szybka i sprawna mobilizacja na terenie stolicy przyczyniła się do tego, że już w tym samym roku – powoli wszystko podnosiło się z gruzu. Więcej na ten temat, można znaleźć TUTAJ w tekście poświęconym początkom komunikacji w XIX wieku i rozwoju oraz upadku – a także ponownym rozwoju do roku 1949, kiedy to oficjalnie uznano że warszawska komunikacja miejska, została odbudowana po wojnie.

Teoretycznie – oficjalnie – w praktyce upłynęło jeszcze wiele czasu, zanim wszystko zaczęło funkcjonować tak jak dawniej – przykładowo Wilanów dopiero po ’57 został połączony linią tramwajową z Warszawą.

Okres powojenny to czasy, które wielu z nas doskonale pamięta tzn. pokolenia – naszych dziadków, rodziców, starszego rodzeństwa – przez blisko 70 lat od czasu początków odbudowy miasta, zmieniło się w tym mieście wiele – a świadkowie tych przemian wciąż są wśród nas.

Po wojnie, miasto na blisko 45 lat znów wróciło pod wpływy wschodniego sąsiada – ZSRR – które za wszelką cenę chciało odbudować, a w dalszej kolejności budować w mieście „najszybciej jak się da”, żeby zaprezentować w całej Europie swoje możliwości. Tym samym wiele rzeczy zostało zrobionych zbyt szybko, niechlujnie i nie było aż tak trwałe, jak być powinno.Okresy szybkiej rozbudowy przeplatały się z okresami zastoju. Na początku ‚nowej epoki’ 22 lipca był za czasów PRLu dniem, w którym starano się oddawać – co roku – wiele nowych inwestycji do użytku. Ten czas w latach ’50 a następnie lata ’70 – to okres najintensywniejszym prac nad rozbudową miasta.

W kwestii produkcji nowych pojazdów takich jak; tramwaje czy autobusy – do 1956 roku produkowano w niewielkiej ilości prymitywne jak na owe czasy modele wagonów, zaś produkcja autobusów była w totalnym zastoju. Po ’56 roku przemysł lekko ruszył a „Żelazna Kurtyna” po śmierci Stalina, lekko się uniosła – tym samym Polska kupiła po raz pierwszy po wojnie kilkanaście pojazdów z zachodu. Zarząd komunikacji starał się modernizować na bieżąco maszyny, które były na stanie – ale także sukcesywnie kupować nowe – głównie spoza granic Polski. Zdarzało się jedna, że po mieście jeździły pojazdy zaprojektowane w Polsce.

Kolejne lata mijały na poszerzaniu i unowocześnianiu. Coraz gęściej zabudowana sieć torów, coraz lepiej skomunikowana  struktura miejska – autobusy zaczęły być ‚wysyłane’ na najdalsze krańce miasta,  z czasem pojawiły się pierwsze autobusy i trolejbusy podmiejskie (np. do Piaseczna). W roku 1960 miasto posiadało 823 wagony tramwajowe, 430 autobusów oraz 86 trolejbusów – pojazdów jednak wciąż było za mało. 1962 roku pojawił się pierwszy warszawski autobus przegubowy. Tuż po nim pojawił się przegubowy tramwaj.  W 1983 ruszyła budowa metra na Ursynowie, docierając w 1986 roku do Alei Niepodległości i blokując ruch na Mokotowie na blisko siedem lat.

31 sierpnia 1995 roku z ulic stolicy zniknęły ostatecznie trolejbusy.

1989 – przełom systemowy dla komunikacji miejskiej nie miał większego znaczenia. Prawdziwa rewolucja nastała w dniu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Udało się pozyskać fundusze na rozwój zarówno infrastruktury jak i pojazdów. Władze miasta zaczęły coraz intensywniej modernizować stołeczny transport, zdając sobie sprawę z tego że przemieszczać musimy się wszyscy, więc w interesie wszystkich leży to – aby komunikacja w mieście była jak najdogodniejsza i na jak najwyższym poziomie.

Dodatkowo dochodzi kwestia rozładowania coraz częstszych korków, których przyczyna tkwi w rozroście miasta i przybywania ludności a także coraz przystępniejsze ceny aut (np. używanych) – których z roku na rok przybywa na ulicach. Miasto ma obecnie do dyspozycji tramwaje, autobusy, kolej podmiejską oraz metro. W okolicach krańcowych powstały przy przystankach parkingi, na których można zostawić swoje auto i dalej korzystać ze stołecznego transportu.

Warto jeszcze wspomnieć, że bilety w Warszawie do niedawna były najtańsze w kraju a warszawska karta miejska – to najtańszy bilet okresowy w całym kraju.

Na podstawie materiałów zabranych na oficjalnej stronie ZTM Warszawa – www.ztm.waw.pl

Comments

comments

Warszawska komunikacja miejska – od XIX wieku do 1949 roku

Komunikacja miejska w Warszawie rozwija się coraz prężniej wraz z coraz bardziej rozrastającym się miastem. W 1920 roku w mieście były tylko trzy linie autobusowe i kilkanaście tramwajowych – obecnie nad tramwajami przeważają autobusy. W międzyczasie pojawiły się trolejbusy, które na dzień obecny zdążyły przejść do historii. Dodatkowo możemy skorzystać z transportu kolejki wąskotorowej i oczywiście metra – mając już wkrótce do dyspozycji dwie linie.

Pierwszy pojawił się omnibus – autobus konny. Był to rok około 1820. Dla porównania – w tym czasie Paryż posiadał już doskonale rozwiniętą komunikację miejską opartą o omnibusy. W Moskwie nastąpiło to dopiero 1840 roku a w Krakowie w 1878 roku. Warto przypomnieć, że początek XIX wieku przypada na czasy utraty przez Polskę niepodległości – w tym czasie Warszawa znajdowała się pod rosyjskim zaborem.

W roku 1884 pojawił się tramwaj konny tzw. belgijski. Zbiegło się to z czasem w którym w Warszawie zaczęto kłaść na ulice kostkę. Tym samym zaczęły zanikać omnibusy – tramwaj konny przemieszczał się znacznie szybciej i nie straszne były mu wyboje na ulicy pokrytej kostką.

Tramwaje konne utrzymały się w Warszawie dość długo – nieoficjalnie mówi się, że prawdziwą przyczyną wprowadzenia tramwajów elektrycznych było to, że Rosja nie chciała pozwolić by w byłej stolicy Polski stało się to szybciej niż w Petersburgu. Tramwaj elektryczny pojawił się w 1908 roku -  w tym samym roku powstało trzynaście linii – do czasu I wojny światowej sukcesywnie przybywały nowe linie i nowe tabory.

Pierwszy autobus miejski pojawił się na warszawskiej ulicy w 1917 roku. Miało to związek z chwilową awarią sieci tramwajowej (silny wybuch dokonał zniszczeń, które usuwano ok. sześciu tygodni) – i miało być rozwiązaniem chwilowym. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, zaczęto na nowo inwestować w komunikację miejską – w 1919 roku stan tramwajów był coraz gorszy – w tym samym czasie kupiono dla miasta nowe autobusy miejskie.

W okresie międzywojennym a także, przez okres II wojny światowej miasto dysponowało autobusami oraz tramwajami elektrycznymi – w tej materii wiele już się nie zmieniło – zmieniały się tylko modele pojazdów, które stawały się coraz bardziej nowoczesne i dostosowane do warunków panujących w mieście.

Niestety komunikacja miejska bardzo ucierpiała w trakcie II wojny światowej – już w trakcie walk o Warszawę w ’39 – stracono wiele pojazdów – jednakże miasto starało się, aby zachowano w codziennym funkcjonowaniu minimalną „normalność’ w okresie wojennym i starało się aby zawsze była do dyspozycji jakaś linia, chwilowo uruchomiono ponownie autobusy (o których przez pewien okres czasu zapomniano) – aby w okresie okupacji z nich zrezygnować. Tramwaje były głównym środkiem transportu do ’44 roku. Po upadku Powstania Warszawskiego – praktycznie wszystko zostało zrównane z ziemią; ulice, zajezdnie, całe mienie należące do zarządu komunikacji miejskiej. Tramwaje które się zachowały, były w fatalnym stanie.

20 czerwca 1945 roku przywrócono pierwszą powojenną linię tramwajową. W tym samym roku miasto otrzymało od Związku Radzieckiego trzydzieści trolejbusów. W 1946 roku ruszyły pierwsze „autobusy” – które mieściły się w furmankach oraz ciężarówkach – początkowo mogli z nich korzystać tylko pracownicy miejscy – pojazdy te były w użyciu do 1949. W ’49 tramwaje ‚odzyskały’ dawną prędkość, która w trakcie okupacji została ograniczona, nakładką do redukcji prędkości – która ostatecznie zniknęła we wszystkich użytkowanych pojazdach. Cały okres powojenny to mobilizacja do odbudowy miasta, w tym komunikacji; zaginionych wagonów szukano po całym kraju, często znajdując w innych miastach warszawskie wagony, bądź też zabierając tamtejsze. Oficjalnie w 1949 zakończono odbudowę linii tramwajowych – w praktyce trwało to jeszcze wiele lat.

Na podstawie materiałów zabranych na oficjalnej stronie ZTM Warszawa – www.ztm.waw.pl

Comments

comments

Wielokulturowe Street Party 2014

W ostatnią niedzielę sierpnia po raz ósmy odbędzie się festiwal uliczny Warszawskie Wielokulturowe Street Party, które zostało przygotowane przez zespół projektu Warszawa Kontynent – Warszawa Wielu Kultur, stanowiący część Fundacji Inna Przestrzeń.

Wielkie święto wielokulturowej Warszawy w tym roku odbędzie się 31 sierpnia. Jak co roku wydarzenie rozpocznie się od wielkiej parady, która przemaszeruje przez stolicę aż do wielokulturowego miasteczka – gdzie tradycyjnie, będzie już czekać moc atrakcji.

Z tej okazji, poprosiliśmy o krótki wywiad dyrektor artystyczną wydarzenia Zuzannę Dłużniewską, aby opowiedziała nam więcej o całej imprezie.

Warsaw Live: Za kilka dni rusza Międzykulturowe Street Party. Śledząc stronę eventu na facebooku, można mieć wrażenie, że przygotowania do imprezy trwają aż cały rok?

Zuzanna Dłużniewska: Przygotowania programu i legalizacji imprezy trwają około dwóch miesięcy, ale już w styczniu staramy się informować o dacie współorganizatorów a chwile po zakończeniu edycji składamy już wnioski o dofinansowanie następnej. Niestety bardzo dużo zależy od dofinansowania, dopiero gdy otrzymamy informacje o dotacji (lub jej braku) możemy stworzyć wizję Street Party na dany rok. Często taka informacje dostajemy bardzo późno.

WL: Festiwal odbył się już siedem razy i zdaje się, że do tej pory sprawy formalne nie pokrzyżowały zbytnio planów organizatorów? Czy od czasu pierwszego festiwalu zmieniło się coś w kwestii organizacyjnej? Np. łatwiej przekonać innych do tego by chcieli dofinansować festiwal? A może pojawiło się więcej chętnych, żeby objąć nad nim patronat? Z pewnością zgłasza się do was teraz więcej artystów, chętnych aby wystąpić dla (w domyśle) coraz większej publiczności?

Tak, w tym roku festiwal odbywa się już po raz ósmy. Cieszy nas szczególnie to, że co roku obserwujemy coraz większe zainteresowanie festiwalem, zarówno ze strony artystów jak i odbiorców. Problemy formalne pojawiają się zawsze przy tego typu przedsięwzięciach, a organizacja dużego festiwalu ulicznego w centrum stolicy jest szczególnie trudna. Ale nie narzekamy. Do tej pory się udawało, więc będzie dobrze:)

WL: A jakie jest właściwie zainteresowanie festiwalem wśród ludzi? Staje się coraz popularniejszy? Kluczowe wydaje się tutaj to, że jest organizowany głównie przez obcokrajowców i mniejszości etniczne mieszkające w Polsce – czy to wpływa na to, jakich festiwal ma odbiorców?

Zaletą naszego wydarzenia jest to, że odbywa się w samym sercu szlaku turystycznego. Ludzie nie zawsze wiedzą o co właściwie chodzi z naszym festiwalem, trafiają na niego przypadkiem. I nagle okazuje się, że sklep afrykański, który wystawia się na Street Party, znajduje się zaraz na ulicy obok naszego domu, a artystka z Wietnamu, która prezentuje swoje obrazy, jest sąsiadką z góry. Chcemy pokazać, że warszawska wielokulturowość to nie egzotyka, że to codzienność, że wielokulturowość naszego miasta jest faktem.

WL: Jeszcze inna kwestia: multi-kulti dla wielu osób to „problem współczesnej Europy” – czy organizatorzy lub biorący udział w Wielokulturowym Street Party, spotkali się kiedykolwiek z jakimiś uwagami na temat tego? Czy próbujecie przekonać środowiska, które tak myślą – żeby spojrzeli na wielokulturowość w inny sposób?

My nie chcemy nikogo do niczego przekonywać. Wielokulturowość jest faktem. Jedyne co możemy zrobić to umożliwić warszawiakom poznanie się nawzajem. Właśnie po to jest Wielokulturowe Warszawskie Street Party – chcemy stworzyć przestrzeń dla prezentacji kultur współistniejących w naszym mieście.

WL: Festiwal co roku odbywa się pod innym hasłem – jakie będzie w tym roku?

W tym roku festiwal odbywa się pod hasłem ‚Kultura nie-dzieli’. Co roku toczymy boje w redakcji o hasło festiwalu. Wymyślenie hasła idealnego, odnoszącego się do aktualnej sytuacji wcale nie jest takie proste:)

WL: Na jakie atrakcje mogą liczyć osoby, które wezmą udział w festiwalu?

Festiwal składa się z dwóch modułów. Pierwszym jest wielokulturowa parada która o godzinie 13:00 rusza z Placu Bankowego. Przechodzi ul. Marszałkowską, Królewską i Krakowskim Przedmieściem gdzie dociera do Wielokulturowego Miasteczka.

Biorą w niej udział grupy cudzoziemców w tradycyjnych strojach oraz szkoły tańca prezentujące style takie jak samba, taniec brzucha czy salsa. Co roku paradę prowadzi batucada czyli piesza grupa perkusyjna.

Drugim modułem wydarzenia jest Wielokulturowe Miasteczko. To właśnie tutaj ze sceny możemy posłuchać zespołów muzycznych współtworzonych przez cudzoziemców, zobaczyć pokazy tańca z najdalszych zakątków świata, spróbować tradycyjnej kuchni wywodzącej się z różnych kultur czy zakupić rękodzieło.

W tym roku po raz pierwszy odbędą się bezpłatne warsztaty DJskie dla migrantów prowadzone przez Grajka Krawca. Zorganizujemy debatę podczas której cudzoziemcy wypowiedzą się dlaczego wydarzenia takie jak Wielokulturowe Warszawskie Street Party są ważne. Oczywiście jak co roku zorganizowana będzie specjalna strefa dla dzieci z atrakcjami dla najmłodszych. Przez cały czas trwania wydarzenia czynny będzie Punkt Info dla Migrantów i Punkt Konsultacyjny dla Cudzoziemców a dzięki uprzejmości Klucz Mobile będzie można bezpłatnie zadzwonić do rodziny i przyjaciół na całym świecie!

Dziękujemy za wywiad – atrakcje przygotowane na Warszawskie Wielokulturowe Street Party zapowiadają fantastycznie spędzony czas. Zachęcamy wszystkich, aby wzięli udział w wydarzeniu już w tą niedzielę  – a wcześniej zapraszamy na oficjalną stronę na FB.

Warszawskie Wielokulturowe Street Party

Comments

comments

Jazz na Starówce – po raz ostatni tego lata

W okresie lipca i sierpnia na rynku starego miasta w Warszawie odbywa się letni festiwal jazzowy Jazz na Starówce. W ramach festiwalu w każdą sobotę występują artyści światowej renomy. W ten weekend odbędzie się ostatni tegoroczny koncert. Wstęp na festiwal jest bezpłatny.

W tym roku na rynku starego miasta zagrali; Joel Calderazzo Trio, Reis Demuth Wiltgen Trio, Urszula Dusziak Superband, Mike Stern & Bill Evans Band, Maria Pia de Vito Project, Roy Hargrove Quintet, Ofir Schwarz Trio, Johannes Berauer Chamber Diaries.

Na ostatnim koncercie w tym roku 30 sierpnia, wystąpią: Tord Gustavsen Quartet z Norwegi.

Oficjalna strona: http://www.jazznastarowce.pl

Comments

comments

Warszawska Praga

Warszawska Praga to miejsce niezwykle klimatyczne. Specyfika tej dzielnicy bierze się w dużej części z faktu, że Praga bardzo długo nie była częścią stolicy a oddzielną miejscowością, która nawet po przyłączeniu do Warszawy w 1791 roku żyła własnym życiem. To właśnie tutaj wykształcił się specyficzny praski folklor, który nawet dziś odróżnia tą część Warszawy od reszty miasta.

Duża część praskiej architektury pamięta czasy przedwojenne. Praga nie została dotknięta zniszczeniami wojennymi aż tak mocno jak lewobrzeżna część miasta – owszem i tutaj dokonały się zniszczenia, ale nie zrównano wszystkiego z ziemią – tym samym, praska zabudowa w dużej części jest oryginalna (a nie odtworzona po wojnie). Dzięki temu, Praga wydaje się być najbardziej autentyczną z warszawskich dzielnic – co nie jest bez znaczenia dla wielbicieli tej części stolicy. Niestety ma to też swoje wady, wiele bardzo starych obiektów do niedawna straszyła swoim wyglądem, gdyż miasto nie posiadało aż tak ogromnych środków, by utrzymać całość w dobrym stanie regularnie odnawiając budynki – w swoim czasie nawet mówiło się, że najmniej przyjemne miejsce do osiedlenia się w Warszawie to właśnie warszawska Praga.

Centralna część Pragi znajduje się na Placu Wileńskim, – jest to najstarsza część dzielnicy, nazywana także Starą Pragą. Stanowi ona obecnie południowy kraniec Pragi Północ. Na południe od al. Solidarności aż do Saskiej Kępy rozciąga się Praga Południe. Jeszcze nie tak dawno temu, cała prawobrzeżna część Warszawy była zaliczana do Pragi, łącznie z takimi dzielnicami jak Wawer czy Tarchomin. Obecnie są to oddzielne dzielnice.

Kwintesencją praskiej panoramy jest licznie zachowana zabudowa mieszkalna oraz zakłady przemysłowe. Te pierwsze wysuwają się na pierwszy plan, gdyż są ulokowane przy głównych ulicach i w największym stopniu wpływają na obraz dzielnicy. Zakłady przemysłowe, są bardziej schowane – ale też nietrudno do nich dotrzeć, zwłaszcza w ostatnich latach – kiedy wiele z nich zostało zaadoptowanych np. na kluby, galerie, sale koncertowe – tym samym z zapomnianych zniszczonych fabryk zamieniły się w popularne i lubiane miejsca spotkań ludności z całej Warszawy. Nowi właściciele budynków celowo nie ingerują w zbytnie odnawianie takich miejsc, gdyż właśnie ta surowość w której tli się historyczny duch, przesądza o ich unikalności i zachęca do odwiedzania.

Od niedawna podobnie ma się sprawa z zabudową mieszkalną. Owszem, przeważają stare kamienice, w większości jeszcze zaniedbane ale powoli się to zmienia. Pragę wyjątkowo upodobali sobie artyści – nie tylko ze względu na to, że ceny mieszkań na Pradze są niższe niż gdzie indziej w mieście, ale również z powodu atmosfery jaka tutaj panuje. Z tego względu Praga stała się modna wśród lokalnej bohemy a tym samym zwrócili na nią uwagę więksi inwestorzy. Niestety i to posiada swoje minusy, jak chociażby wykupywanie budynków i wysiedlanie ludności, aby z czasem tworzyć na tym miejscu nowe miejsca – o podwyższonym standardzie a tym samym w cenie, która dla mieszkańców byłych kamienic komunalnych jest zbyt wysoka i tym samym takie lokale są już dla nich nieosiągalne.

Dla osoby, która pierwszy raz odwiedza Pragę – dzielnica ta, to przede wszystkim praskie kamienice – które rzucają się w oczy przejeżdżając główną ulicą Targową od placu Wileńskiego w stronę ronda Wiatraczna. W świadomości Warszawiaków takich ulic jest znaczenie więcej jak chociażby ul. Brzeska – stanowiąca symbol ówczesnej Pragi czy ul. Ząbkowska. Od świetności do upadku  – tak można ująć na dziś dzień stan tych ulic, które niegdyś tętniły nie tylko życiem ale i wyglądały reprezentacyjnie dla Pragi. Bazar Różyckiego na Brzeskiej posiadał znaczenie nie tylko lokalne, odwiedzany był przez całą ludność warszawską na początku XX wieku. Cała Brzeska została zaprojektowana pod koniec XIX wieku, w okolicy mieściły się liczne zakłady przemysłowe – a w tamtejszych kamienicach mieszkali pracownicy owych zakładów. Ulica Ząbkowska, która obecnie podobnie jak i Brzeska wymaga kapitalnego remontu – stanowiła lokalne centrum kultury; to tutaj znajdowały się kawiarnie, galerie i inne miejsca, gdzie po godzinach przybywała ludność w celach kulturalno rozrywkowych. Warto zaznaczyć, że w czasach przedwojennych dużą częścią praskiej ludności byli Żydzi – których kultura, także wpływała na obraz Pragi.

Dzisiaj coraz bardziej docenia się potencjał dzielnicy. Nie tylko wyżej wspomniani artyści szukają tutaj swojego miejsca, prezentując prace w praskich galeriach. Wielu twórców kultury i specjalistów od planowania przestrzeni miejskiej – mając świadomość znaczenia Pragi na początku XX wieku, próbuje obecnie odtworzyć starą Pragę. To tutaj odbywają się eventy, których celem jest przypomnienie historii Pragi, promocja oraz miejmy nadzieję, przywrócenie świetności całej dzielnicy.

Comments

comments

Warszawa Singera – sprawdź co dzisiaj w programie

Od soboty trwa w Warszawie XI Festiwal Kultury Singera – Warszawa Singera. Program wydarzenia jest bardzo obszerny i przewiduje wiele interesujących punktów. Program na dziś – 25 sierpnia, wygląda następująco:

Od godziny 11.00 do 16.00 będzie można zajrzeć na Dzień otwarty Uniwersytetu Trzeciego Wieku Teatru Żydowskiego – Centrum Kultury Jidysz (ul. Andersa 15). O 17.00 odbędzie się spotkanie „Muzyka ze skarbnicy żydowskiej” (Próżna-Hoiz, ul. Próżna 14). Również o 17.00 możemy odwiedzić scenę na piętrze Teatru Żydowskiego gdzie obędzie się spotkanie w ramach Żydowskiego salonu literackiego: „Irena Gelblum Conti di Mauro” – spotkanie poświęcone łączniczce z getta i późniejszej polsko-włoskiej dziennikarce, pisarce i poetce, połączone z zapowiedzią „Wyboru Ireny” – najnowszej książki Remigiusza Grzeli. Spotkanie z udziałem Ireny Rybczyńskiej-Holland, Joanny Szczęsnej i Olgi Lipińskiej (Plac Grzybowski 12/16).

0 17.30 w Klubie Mamele odbędzie się „Tuwim or not Tuwim” – program muzyczno kabaretowy (Plac Grzybowski 12/16). O tej samej godzinie będzie można posłuchać wykładu rabina Michaela Schudricha w Synagodze im. Nożyków (Twarda 6) -„Prawda o szechicie – uboju rytualnym w judaizmie”. O godzinie 18.00  w Austriackim Forum Kultury (Próżna 7/9) Singer Jazz Festival: „The Soundtrack of My Life” [Ścieżka głosowa mojego życia] – spotkanie z Adamem Baruchem (Izrael). Prowadzenie: Paweł Brodowski – filar polskiego jazzu, wieloletni redaktor pisma „Jazz Forum”.

 18.00 w Składzie Butelek (11 listopada 22) Start Festiwalu Warszawa Singera w Składzie Butelek: „Hamsa – ręka Fatimy, a może ręka Miriam?” – wykład Tomasza Krakowskiego. O godz. 18.30 Klub Miłośników Kultury Żydowskiej zaprasza na „Ludzie, kiedy słyszą jidysz, zmieniają się na twarzy!” – birobidżańskie życie języka jidysz – wykład Maszy Makarowej (Próżna 14). „Kapliczka na podwórku żydowskiej Pragi – historie przemilczane i niedopowiedziane” – spacer z Katarzyną Chudyńską-Szuchnik, która oprowadzi nas od ul. Jagiellońskiej (zbiórka pod kinem Praha o 18.30) przez ulice Kępną, Targową i Ząbkowską.

O godzinie 19.00 na dużej scenie Teatru Żydowskiego obędzie się międzynarodowa premiera izraelskiego spektaklu na podstawie opowiadania Stanisława Lema  „Robot Planet”. Adaptacja sceniczna, projekt sceniczny i reżyseria: Shmuel Shohat,
(Plac Grzybowski 12/16).

W składzie butelek po 19.00 rozpocznie się wernisaż Tadeusza Bronkiewicza „Kabalista – człowiek w drodze…”, godzinę później także w składzie butelek pokazane zostaną prace Jacka Andrzejewskiego, wystawa pt. „Malowane kamieniem”.

Klub festiwalowy Pardon, To Tu – zaprasza na godzinę 20.00 odbędzie się „Ceratitis Capitata” – koncert prapremierowy Pawła Szamburskiego, prezentującego najnowszy solowy album (Plac Grzybowski 12/16). O 21.00 na piętrze Teatru Żydowskiego będzie można zobaczyć „Mykwę” czytanie performatywne sztuki izraelskiej pisarki Hadar Galron, Reżyseria: Karolina Kirsz

Godz. 22.00 w Pardon, To Tu – Koncert otwierający Singer Jazz Festival: Harold Rubin (Izrael) Mikołaj Trzaska.

Comments

comments

Muzeum Archeologiczne w Warszawie

Warszawskie muzeum archeologiczne umiejscowione przy ulicy Długiej 52 w historycznym budynku warszawskiego Arsenału – gdzie funkcjonuje od 1958 roku. Muzeum założone zostało jednak wcześniej – w 1923 roku. Większość eksponatów należących do muzeum zostało pozyskanych w pracach terenowych, nie wielki procent otrzymano od osób prywatnych – głównie w okresie międzywojennym, kiedy to muzeum miało przede wszystkim miało przechować znaleziska tymczasowo.

Głównym celem muzeum jest popularyzowanie archeologii oraz prahistorii – tym samym odwiedzający muzeum nie tylko ma możliwość zebrane do tej pory eksponaty, ale także może wziąć udział w wykładach, warsztatach, lekcjach muzealnych lub pokazach np. obróbki gliny.

Muzeum posiada swoje filie – najbardziej słynne jest muzeum archeologiczne w Biskupinie. W głównej siedzibie zaś mają miejsce zarówno gościnne wystawy czasowe jak i te stałe. Aktualne wystawy czasowe można sprawdzać na oficjalnej stronie muzeum (link poniżej).

Wśród wystaw stałych największa to Pradzieje Ziem Polskich – można na niej poznać losy terenów obecnej Polski od czasów wczesnego zasiedlania do epoki panowania Bolesława Krzywoustego. „Zabytki, rekonstrukcje, makiety, ilustracje” – na takich nośnikach muzeum stara się nam przybliżyć epoki; kamienia, brązu, żelaza. Wystawa jest tak przygotowana, aby mógł się w nią wgłębić każdy, bez względu na wiek i poziom wiedzy historycznej. Dużą atrakcję muzeum stanowi szałas zbudowany z prawdziwych kości mamutów, rekonstruujący ów budowlę na tych z czasów epoki lodowcowej. Na wystawie można zobaczyć zarówno unikalne znaleziska jak i powszechne przedmioty codziennego użytku.

 

Oficjalna strona: http://www.pma.pl/

Comments

comments

XI Festiwal Kultury Żydowskiej

XI Festiwal Kultury Żydowskiej w Warszawie – odbędzie się w tym roku w dniach 23 – 31 sierpnia 2014.

Festiwal Warszawa Singera odbywa się od dziesięciu lat. Organizatorem jest fundacja Shalom, która od 1988 roku popularyzuje kulturę żydowską. Jest to impreza kulturalna, która przypomina i promuję kulturę żydowską, która niegdyś stanowiła stały element warszawskiej codzienności. II wojna światowa zmieniła wiele – warszawskich Żydów wymordowano,dobytek rozkradziono a pozostałości po ich kulturze zniszczono. Okres powojenny przyzwyczaił nas do nieobecności Żydów, którzy od niemalże średniowiecza żyli z nami – uznając Polskę, za jeden z bardziej przyjaznych i otwartych krajów – stąd też przybywali do nas licznie i współtworzyli z nami nowoczesny, wielokulturowy kraj europejski.

Przedstawiciele młodego pokolenia często nawet nie mają świadomości tego, jak ważna w stolicy była kultura żydowska – na festiwalu mogą odkryć to, czego nie mieli możliwości osobiście doświadczyć

W trakcie festiwalu, który będzie trwać blisko dziesięć dni – obędzie się wiele mini wydarzeń, które zaprezentują żydowską muzykę, teatr, literaturę czy sztukę. Będą i występy i spotkania, które będą angażować widzów jak np. warsztaty kuchni koszernej.

Oficjalna strona: http://festiwalsingera.pl/

 

Comments

comments

Odcinek centralny warszawskiego metra coraz bliżej oddania do użytku

Już od blisko czterech lat trwa budowa pod drugą linię Warszawskiego Metra. Widok rozkopanej stolicy zdążył już spowszednieć mieszkańcom Warszawy – którzy sceptycznie podchodzą do terminów, według których wielki miasto chociaż na chwilę przestanie być wielkim placem budowy – którym stanie się ponownie, kiedy ruszy budowa …trzeciej linii.

Pierwsza linia metra biegnie wzdłuż Wisły, łącząc ze sobą północną cześć miasta z południową. Trasę Młociny – Kabaty można przejechać w czasie niecałych czterdziestu minut. Warszawiacy mogli korzystać z metra od 1995 roku, – wtedy do użytku oddano odcinek łączący Kabaty z Politechniką. Dopiero trzy lata później metro dotarło do centrum miasta w 1998 roku. W tym momencie warszawskie metro stało się dla mieszkańców południowej części prawobrzeżnej warszawy głównym środkiem transportu w stronę centrum. Z roku na rok sukcesywnie przybywały stację w stronę Młocin, które zostały oddane do użytku w 2008 roku – tym samym uznano, iż budowa pierwszej linii metra w stolicy Polski dobiegła końca.

Druga linia metra będzie miała za zadanie połączyć ze sobą wschód i zachód miasta. Na chwilę obecną trwają pracę nad odcinkiem, który będzie przebiegać od Dworca Wileńskiego – przez między innymi Stadion Narodowy – z możliwością przesiadki na I linię metra na stacji metro Świętokrzyska. Tym samym komunikacja między Wolą – a  w przyszłości Bemowem  – a Pragą, Białołęką i Gocławiem bardzo się usprawni.

Można już zwiedzać stację przesiadkową Metro Świętokrzyska – w tym celu należy się zwrócić na stronie metra warszawskiego o zgodę na uczestnictwo w zwiedzaniu.

Otwarcie odcinka centralnego planowane jest już na ten rok.

Metro Warszawskie – II Linia – projekt

Comments

comments

Wielka Defilada Wojskowa – 15 sierpnia w Warszawie

15 sierpnia 1920 roku w Radzyminie koło Warszawy – armia bolszewicka została zatrzymana przez wojsko polskie. Bitwa była dramatyczna, a polska strona – jak się wydawało – nie miała szans z silnym przeciwnikiem. Jednak stało się coś, czego nikt się nie spodziewał – to właśnie polska strona zwyciężyła w Bitwie Warszawskiej, która miała decydujący wpływ na zachowanie przez Polskę niepodległości – a także, uchroniła zachodnią Europę przed najazdem armii bolszewickiej.

Wydarzenie to, zbiegło się ze świętem Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny – wielu więc wierzyło w boską interwencję na froncie – słynną bitwę nazywa się często – Cudem nad Wisłą.

Początkowo – w II Rzeczpospolitej obchodzono Święto Żołnierza – trwało to do roku 1947. Później zaczęto obchodzić uroczystości pod nową nazwą – Święto Wojska Polskiego. Zmieniono dzień obchodów, a także skupiono pamięć narodu na innych wydarzeniach, niż bitwa polsko-bolszewicka. Wzbudzało to wiele kontrowersji, dlatego też w 1992 roku ponownie wrócono do obchodów uroczystości w dniu 15 sierpnia -  oraz do upamiętniania wydarzeń z 1920 roku.

Tegoroczne obchody Święta Wojska Polskiego, będą największą od czasów II Rzeczpospolitej imprezą wojskową – mają przebić uroczystości, które miały miejsce w roku 2007. Na defiladzie zobaczymy ponad sto pojazdów wojskowych, 60 samolotów i śmigłowców.

Program obchodów Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 2014

godz. 8.10 – złożenie wieńca przez Prezydenta RP przed pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego (przy Belwederze)
godz. 8.30 – Msza święta za Ojczyznę (Katedra Polowa WP, ul. Długa 13/15).
godz. 9.00 – Muzeum Wojska Polskiego (al. Jerozolimskie 3) – dzień otwarty, w ramach którego dla zwiedzających dostępna będzie ekspozycja plenerowa, a od godz. 12.00 ekspozycje stałe. WSTĘP WOLNY
godz. 10.00 – Cmentarz Poległych w Ossowie – uroczystość patriotyczno-religijna.
godz. 10.15 – Złożenie wieńca przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego (plac marszałka J. Piłsudskiego)
11.00 – Uroczystość wręczenia nominacji generalskich, odznaczeń i pożegnanie generałów odchodzących do rezerwy (dziedziniec Pałacu Belwederskiego).
12.00 – Uroczystości Święta Wojska Polskiego (przed Belwederem). Podczas uroczystości odbędzie się przemarsz pododdziałów historycznych, reprezentacyjnych i kompanii honorowych oraz dynamiczny pokaz współczesnego sprzętu wojskowego połączony z przelotem wojskowych statków powietrznych.
godz. 13.00 – ul. Myśliwiecka i ul. Szwoleżerów – statyczny pokaz historycznego i współczesnego sprzętu wojskowego.
godz. 13.00 – Park Agrykola – festyn żołnierski – szczegóły w późniejszym komunikacie.
godz. 13.05 – przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego /obok Pałacu Belwederskiego/ – koncert Orkiestry Reprezentacyjnej WP im. gen. Józefa Wybickiego
godz. 17.00 – Cmentarz Żołnierzy Wojny Polsko-Bolszewickiej 1920 r. w Radzyminie – uroczystość patriotyczno-religijna

W tym roku wielka wojskowa defilada to nie tylko coroczna uroczystość, upamiętniająca 1920 rok.Tegoroczne obchody umiejscowione w kontekście czasu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, będą wymownym zademonstrowaniem sił amii polskiej oraz pozostałych członków NATO – będzie to część akcji „Solidarni z Ukrainą”.

84 lata temu polska armia wygrała starcie z armią bolszewicką – dzisiaj o swoją wolność musi zawalczyć Ukraina. Polacy wyjątkowo rozumieją dążenia do pełnej suwerenności kraju i wspierają wschodnich sąsiadów w działaniach prowadzących ku wolności.

Comments

comments

1 2